Firmowy TECH-MIX, czyli o tym, żeby nie pomylić lampki z mikrofonem

holding-man-nokia-lumia-1035 

Czy kojarzycie zdjęcia przedsiębiorcy, który siedział przy biurku, pozował z biznesowym rozmachem do obiektywu, jednocześnie pisząc na klawiaturze… która była odłączona od komputera? Nie? To może trochę świeższy przykład. Pamiętacie, jak szef MON podczas wystąpienia prasowego pomylił lampkę z mikrofonem?
 
 

 
Trochę tak to już jest z nowymi technologiami w codzienności korporacyjnej. Na pierwszy rzut oka wszystko pięknie przygotowane, sztab ludzi dba o najnowocześniejsze rozwiązania, ale efekt końcowy będzie zależał od pewności użytkownika i tego, czy rzeczywiście funkcjonuje on w świecie tych urządzeń na co dzień.
 
Technologia powinna dawać nam możliwość efektywniejszego dnia pracy i wcześniejszego położenia się do łóżka, a nie spędzać sen z powiek, że rzutnik się nie podłączy, albo że w jutrzejszym webinarze wyłączy się głos.
 
Zwiększanie technologicznej strefy komfortu
 
Poniżej luźno powiązane przykłady z firmowego życia, które zyskały nowy wymiar w organizacji, dzięki zastosowaniu codziennej technologii. Tutaj zostają tylko hasłowo przywołane, a z pewnością, więcej zrozumienia w tym temacie zbuduje tegoroczny HRcamp.
 
Kalendarz przy rekrutacji
 
Czy na polecenie „Proszę podać swoją dostępność czasową”, najlepszą odpowiedzią nie byłoby: „Oto mój kalendarz, proszę wybrać termin rozmowy”?
 
Zamiast telefonicznie zgadywać godziny rozmowy pasujące obu stronom, można przecież udostępnić kalendarz z możliwością wyboru przez kandydata odpowiedniego czasu rozmowy, wpisania swojego numeru telefonu i automatycznego wysłania potwierdzenia do kalendarza. Niby proste, a jednak niewiele firm z tego korzysta. A wystarczy zwykły kalendarz Gmail czy Outlook (Windows 365). To szybsze niż pytania o dostępność czasową dzień po dniu lub proponowanie dwóch-trzech sztywnych terminów.
 
W tym miejscu, możesz przerwać czytanie artykułu, zaznaczyć czas przeznaczony na rozmowy z kandydatami i wyszukać „jak udostępnić kalendarz” innemu użytkownikowi.
 
Referencje w sieci
 
Kandydaci uwielbiają systemy rekrutacyjne zsynchronizowane z profilem LinkedIn czy Goldenline. To oszczędza czas wypełniania formularza aplikacyjnego. Dodatkowo wpisywanie „referencje na życzenie” w CV odchodzi do lamusa… przecież jak na dłoni widać, kto może opowiedzieć nam o kandydacie. Business Social Graph to szansa na analizę sieci kandydata jeszcze przed jego wejściem do organizacji.
 
Spokojniejsze spotkania
 
Od kiedy na moim nadgarstku pojawił się smart watch z Android Wear jestem spokojniejsza podczas dłuższych spotkań. Dlaczego? Kontroluję pojawiające się maile, zerkając w stronę zegarka. Nie mam przed sobą otwartego laptopa, czy nie wpatruję się nerwowo w telefon. Jednocześnie wiem, jaka wiadomość właśnie przyszła i mogę zacząć rozmyślać, jak na nią odpowiedzieć.
 
Firmowy autostop
 
Wyobraźcie sobie wewnętrzną aplikację firmową, która ułatwia wspólny dojazd pracownikom do pracy.To nic innego jak car-sharing / fleet pooling, czyli automatyczna lokalizacja samochodów firmowych, które są najbliżej ciebie. W aplikacji wskazujesz, że szukasz transportu, na ekranie pojawiają się sygnały oznaczające kierowców, z którymi możesz dotrzeć do pracy lub odwrotnie, otrzymujesz sygnał, że w odległości 200 metrów od Ciebie jest kolega z biura, który chętnie skorzysta z „autostopu”. Integracyjna pogawędka i wzajemna motywacja do przyjeżdżania do biura na czas – gwarantowana. W takim rozwiązaniu ukryła się optymalizacja i kosztowa, i czasowa, i koleżeńska.
 
Przykład studencki: https://www.otodojazd.pl/kozminski/front-auth/login/redirect/kozminski
 
Home-working. Ale taki „naprawdę”
 
Ostatnio rozmawiałam o projekcie, który miał być całkowicie zdalny. Używaliśmy rewelacyjnego, stabilnego systemu konferencyjnego. Na zakończenie usłyszałam zdanie: „Ale pani, pomimo to, będzie przyjeżdżać do nas do biura, prawda?” Ta firma ma i mikrofon, i lampkę z najwyższej półki. Tylko „włącznik” jest w gablocie zamykanej na kluczyk udostępniany pracownikom okazyjnie.
 
Do usłyszenia na HRcamp! Będziemy mówili o tym, jak prywatne użytkowanie technologii wpływa na zaangażowanie w miejscu pracy i dlaczego warto podchodzić do zarządzania firmowym intranetem jak do blogowania.
 
 
Autorka: Monika Sońta
 
 
 

Z przyjemnością poznamy Twoją opinię

      Skomentuj

      HRstandard.pl
      HRstandard.pl
      Login/Register access is temporary disabled