
Czy dyplom uczelni nadal decyduje o sukcesie zawodowym? Dane pokazują, że choć wyższe wykształcenie w wielu profesjach pozostaje niezbędne, dla pracodawców coraz większe znaczenie mają kompetencje, doświadczenie i gotowość do rozwoju. Brak studiów nie oznacza więc dziś braku perspektyw zawodowych.
Według danych GUS w I kwartale 2026 roku w Polsce pracowało 9,706 mln osób bez dyplomu uczelni wyższej, czyli 56 proc. wszystkich pracujących. Z kolei z badania Grupy Progres wynika, że przy zatrudnianiu kandydatów pracodawcy znacznie częściej zwracają uwagę na doświadczenie i kwalifikacje niż na formalne wykształcenie.
Ponad połowa pracujących Polaków nie ma wyższego wykształcenia
Struktura zatrudnienia pokazuje, że osoby bez studiów stanowią większość pracujących w Polsce. Spośród 17,238 mln osób aktywnych zawodowo w I kwartale 2026 roku 7,532 mln, czyli 44 proc., posiadało wykształcenie wyższe.
Wśród pozostałych pracujących 4,039 mln osób posiadało wykształcenie policealne i średnie zawodowe lub branżowe, 2,115 mln – średnie ogólnokształcące, a 3,025 mln – zasadnicze zawodowe lub branżowe. Kolejne 527 tys. osób miało wykształcenie gimnazjalne, podstawowe lub nie posiadało formalnego wykształcenia.
Dane te pokazują, że brak dyplomu szkoły wyższej nie wyklucza aktywności zawodowej ani możliwości budowania kariery.
Dyplom nadal jest ważny, ale nie zawsze decyduje
Wyższe wykształcenie pozostaje przepustką do wielu zawodów regulowanych i specjalistycznych. Jest niezbędne m.in. w medycynie, prawie, psychologii czy na wielu stanowiskach inżynierskich. Jednocześnie rynek pracy coraz częściej pokazuje, że studia nie są jedyną drogą prowadzącą do rozwoju zawodowego.
Dynamiczny rozwój nowych technologii, szczególnie sztucznej inteligencji, sprawia, że pojawiają się profesje, dla których system edukacji dopiero tworzy programy kształcenia. W wielu nowych specjalizacjach coraz większe znaczenie mają praktyczne umiejętności, znajomość konkretnych narzędzi, portfolio oraz doświadczenie zdobywane podczas realizacji projektów.
– Studia nadal mają ogromną wartość i w wielu profesjach są konieczne. Dają solidne podstawy merytoryczne i rozwijają kompetencje, których trudno nauczyć się wyłącznie w praktyce. Nie można jednak zakładać, że sam dyplom gwarantuje dziś dobrą pracę albo wysokie zarobki – mówi Anna Pietraszko, Dyrektor Projektów Consultingowych, HR i Szkoleniowych w Grupie Progres.
Jak podkreśla ekspertka, rynek zmienia się szybciej niż programy nauczania, dlatego coraz większego znaczenia nabierają gotowość do ciągłego uczenia się, zdobywanie nowych umiejętności oraz praktyczne doświadczenie.
Pracodawcy stawiają na doświadczenie i kwalifikacje
Badanie Grupy Progres pokazuje wyraźnie, czego firmy szukają dziś u kandydatów.
Doświadczenie wskazało 78 proc. pracodawców, a kwalifikacje – 77 proc. Istotne są również kompetencje miękkie, które wymieniło 60 proc. badanych, oraz kompetencje twarde – wskazane przez 47 proc. Tymczasem wykształcenie jako jeden z najważniejszych czynników przy zatrudnianiu wymieniło jedynie 20 proc. respondentów.
Zmienia się więc sposób oceny kandydatów. Formalne wykształcenie nadal może być atutem lub warunkiem koniecznym na konkretnych stanowiskach, jednak coraz częściej pracodawcy chcą przede wszystkim wiedzieć, co kandydat rzeczywiście potrafi.
Firmy inwestują w rozwój pracowników
Jednocześnie pracodawcy coraz częściej sami wspierają zdobywanie nowych kompetencji. 56 proc. firm oferuje pracownikom kursy i szkolenia, 27 proc. umożliwia podnoszenie kwalifikacji zawodowych, a 23 proc. udział w konferencjach i wydarzeniach branżowych. Niektóre organizacje finansują również naukę języków obcych oraz dalszą edukację, w tym studia i studia podyplomowe.
Takie podejście pozwala rozwijać pracowników niezależnie od ich punktu startowego. Osoba bez wyższego wykształcenia może rozpocząć pracę na stanowisku juniorskim lub operacyjnym, a następnie dzięki doświadczeniu, szkoleniom i wsparciu przełożonych przejść na stanowisko specjalistyczne, koordynatorskie, a nawet menedżerskie.
W wielu zawodach studia nie są konieczne
Dane dotyczące wakatów również pokazują, że rynek potrzebuje pracowników o bardzo różnym poziomie formalnego wykształcenia.
W 2025 roku najwięcej wolnych miejsc pracy dotyczyło robotników przemysłowych i rzemieślników – 19,7 tys., operatorów i monterów maszyn i urządzeń – 16,1 tys., pracowników usług i sprzedawców – 8 tys. oraz osób wykonujących prace proste – 6,1 tys.
W wielu z tych zawodów kluczowe są praktyczne umiejętności i doświadczenie, a nie ukończenie szkoły wyższej.
Przyszłość należy do tych, którzy potrafią się rozwijać
Zmieniający się rynek pracy sprawia, że sam fakt posiadania lub nieposiadania dyplomu coraz rzadziej przesądza o całej karierze. Dla młodych ludzi oznacza to większą liczbę możliwych dróg rozwoju, a dla pracodawców – konieczność szerszego spojrzenia na potencjał kandydatów.
Na stanowiska specjalistyczne, eksperckie i menedżerskie nadal najczęściej aplikują osoby z wyższym wykształceniem i w wielu profesjach pozostaje ono konieczne. Jednocześnie kandydat bez dyplomu, ale z bogatym doświadczeniem, dobrym portfolio i konkretnymi umiejętnościami może skutecznie konkurować z absolwentami uczelni.
Coraz częściej o sukcesie zawodowym decyduje więc nie tylko to, jaką szkołę ktoś ukończył, ale przede wszystkim czego nauczył się później i co potrafi zrobić w praktyce.

