Obcokrajowcy na rynku pracy

Stopa bezrobocia osiągnęła poziom 6,8%, powstaje coraz więcej nowych firm, a istniejące przedsiębiorstwa rozwijają swój potencjał. PKB oraz płace rosną, wiek emerytalny został obniżony (z tej opcji skorzystało już ponad 300 tys. osób). Wraz z tymi wskaźnikami jednocześnie przybiera na sile problem z zatrudnieniem nowych pracowników.

Potwierdziło się to, co każdy w zasadzie wiedział lub przeczuwał ‒ rozwój firmy bez kapitału ludzkiego jest niemożliwy. Za korzystnymi danymi stanęło zatem zagrożenie kryzysem na rynku pracy. Stan ten pogarsza fakt, że wielu młodych, wykształconych i potencjalnych pracowników wyjeżdża za granicę w poszukiwaniu lepszej płacy.

Najnowsza ogólnopolska prognoza sytuacji w zawodach „Barometr zawodów” przeprowadzona przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wykazuje, że największym problemem, z jakim borykać się będą przedsiębiorcy w 2018 roku, będzie znalezienie nowych pracowników. Sytuacji nie poprawia fakt, że z roku na rok rośnie liczba zawodów deficytowych, tj. takich, w których podaż potencjalnych pracowników jest niewielka, zapotrzebowanie pracodawców natomiast bardzo duże. Plany rekrutacyjne zgłosiły głównie firmy z branży budowlanej (45%), przemysłowej (44%) oraz handlowej (40%).

Coraz więcej pracy

Według danych udostępnionych przez GUS w Polsce na koniec 2017 roku było 131,2 tys. wolnych miejsc pracy, tj. o 9,1 tys. więcej niż kwartał wcześniej. W porównaniu do analogicznego okresu z poprzedniego roku liczba wolnych miejsc pracy wzrosła o 37,4 %. Najwięcej nowych miejsc pracy powstało na Mazowszu, bowiem aż 23,2% ze wszystkich w Polsce. Na drugim miejscu, jednak daleko w tyle, pozostało województwo śląskie (12,8%). Najmniej ofert pracy zanotowano w województwach świętokrzyskim (2%), podlaskim (1,5%) oraz opolskim (1,6%).

Popularnym rozwiązaniem stało się zatrudnianie obcokrajowców.

Warte podkreślenia jest to, że pracownicy z zagranicy nie zabierają pracy polskim pracownikom i nie wypierają ich z rynku. Oni uzupełniają braki w kadrach, których nie dało się zapełnić polskimi pracownikami. Zanim dostanie się pozwolenie na zatrudnienie cudzoziemca, przedsiębiorca musi przejść tzw. „test rynku pracy”, czyli udowodnić w urzędzie pracy, że nie może znaleźć odpowiedniego Polaka na dane stanowisko ‒ tłumaczy Miłosz Myszka, redaktor naczelny wydawnictwa Rockwell View publikującego raporty dotyczące zatrudniania obcokrajowców.

Zatrudnianie obcokrajowca to już powszechne zjawisko. Obecnie ponad jedna trzecia polskich przedsiębiorców wspiera się zagranicznymi pracownikami, reszta natomiast zamierza ich zatrudnić w najbliższym czasie. Braki w kadrach dotykają branże: transportowo-spedycyjną, przetwórczą, opiekę zdrowotną, najmocniej uderzą w najbliższym czasie jednak w branżę budowlaną.

Nie tylko Ukraińcy

Z roku na rok widać w Polsce stały wzrost zatrudniania obcokrajowców. Na podstawie zezwolenia na pracę w samym 2017 roku zostało zatrudnionych tyle samo nowych pracowników z zagranicy co w sumie w ciągu poprzednich trzech lat. Niezmiennie największą liczbę cudzoziemców stanowią Ukraińcy – niemal 82% wszystkich wydanych w 2017 roku zezwoleń, widać natomiast stały wzrost zainteresowania zatrudnianiem obcokrajowców z dalszych zakątków świata. Choć są to liczby nieporównywalne ze względu na skalę, trendy w ciągu najbliższych lat mają się zmienić.

Już teraz zanotować można przesyt rynku pracy pracownikami z Ukrainy, będzie ich zatem coraz mniej. W bardzo szybkim tempie wzrasta zaś liczba zatrudnionych obywateli Nepalu, Indii, Bangladeszu, Azerbejdżanu i Uzbekistanu – w samej Małopolsce zaledwie w pierwszej połowie 2017 roku zostało zatrudnionych dwa razy więcej Azjatów niż w całym 2016 roku.

Skąd taki orientalny kierunek? Może on początkowo nieco dziwić oraz budzić obawy. Nie znamy bowiem zbyt dobrze tamtej kultury, boimy się bariery językowej i nieznanego. A pracowników z tego kontynentu charakteryzuje sumienność oraz chęć do pracy w zespole. Ważne dla nich jest poczucie bezpieczeństwa, dlatego też wybierają prace, w których mogą działać w mniejszej lub większej grupie rodaków.

Sytuacja, w której znalazł się rynek pracy, sprawia, że żadne środki pośrednie, jak sprowadzanie ludzi z emigracji czy aktywizacja bezrobotnych lub osób starszych, nie pokryją stale rosnącego zapotrzebowania na pracowników. Należy myśleć o problemie perspektywicznie, na większą skalę i podeprzeć się rozwiązaniem powszechnie stosowanym w wysokorozwiniętych krajach, które dzięki zatrudnianiu obcokrajowców podtrzymują swój rozwój gospodarczy.

 


Autor: Dawid Pałka

Źródło: Rockwell View

Z przyjemnością poznamy Twoją opinię

      Skomentuj

      Dołącz do naszego newslettera!

      You have Successfully Subscribed!

      Share This
      HRstandard.pl
      Login/Register access is temporary disabled