Czy mogę do toalety, czyli moje miejsce pracy

Pracowałam kiedyś w typowej firmie ze zbioru 9-17 przez 5 dni w tygodniu. Z tego okresu zebrałam sobie ciekawe zasady i sytuacje, które w owym czasie mnie dotyczyły, a na które obecnie parskam, dziwiąc się, że taka byłam potulna jak nie przymierzając baranek.


1.Dress code

Zasada mówiąca o tym , że nie można do pracy przyjść z koralikami na przegubie i bez rajstop., ponieważ nagie paluchy wystające z butów mogłyby obniżyć prestiż firmy w oczach interesariuszy. Oczywiście prestiżu nie obniża wywalanie z pracy matek po macierzyńskim i perorowanie na spotkaniach o wchodzeniu komuś pod biurko.

2. Spóźnienia

Okazuje się, że 15 minut spóźnienia pracownika może być zagrożeniem dla firmy, jej finansów, obrotów i ceny akcji, a także pokoju na świecie. Na pewno jest ‘brakiem szacunku wobec szefa’. Nie można zostać 15 minut dłużej, gdyż ‘polityka firmy tego nie przewiduje’. Oczywiście zagrożeniem dla porządku nie jest bezsensowne zwoływanie nie wnoszących niczego spotkań.



3. Nieuregulowane przerwy w pracy

Nic tak nie rozwala porządku, jak wyskoczenie po drożdżówkę do sklepu. Matko święta, przecież pracownik wtedy nie pracuje! Na cholerę mu ta drożdżówka, przecież i tak jest za gruby! Poza tym nie zapytał czy może!


4. Nie zapytanie czy można

Jeśli wydaje Ci się, że jesteś człowiekiem dorosłym w firmie z gatunku policyjnych wciąż jesteś rozpuszczonym i kapryśnym dzieciakiem, którego należy wychować. Dlatego, jeśli planujesz odejść od biurka – musisz zapytać czy możesz i najlepiej usprawiedliwić swoją nieobecność poprzez podanie celu i zasadności owego odejścia.


 

Zaraz, zaraz… Ale przecież jestem dorosły/a! Mam dzieci na litość boską! Dlaczego inni dorośli mówią mi kiedy mam pracować, w co mam się ubierać, każą pytać, czy mogę odejść od biurka?Firmy powinny zatrudniać dorosłych, żeby ci dostarczali im określone rezultaty, a nie tworzyć im alter życie podobne do przedszkolnego w godzinach 9-17!

 

 

W ostatnim amerykańskim Newsweeku znalazłam taki przykład, nieco odmienny od powyższego:

Jennifer Folsom pracuje od 5-7 rano, od 10-15.30 i od 19 do około 20. To jej normalny dzień pracy. Dziwne, co? Jennifer jest dyrektorem uznanej i odnoszącej sukcesy formy headhunterskiej, gdzie zarządza  pracownikami pracującymi w nieregularnych godzinach. ‘Wykonujemy swoją robotę, ja pracuję od 50-60 godzin tygodniowo’ – mówi Folsom, która dostosowała swój czas pracy, żeby spędzić więcej czasu ze swoimi trzema synami – ‘Nie ma konieczności, żebym musiała być w pracy od 9-17.

I więcej z artykułu:
Tradycyjna organizacja pracy narzucona niegdyś przez korporacje zaczyna być niepopularna. Dwie generacje temu Ameryka (od Forda po IBM) siedziała przy biurku od 9-17. Teraz jeden na pięciu Amerykanów pracuje w nieregularnych godzinach. Eksperci szacują, że będzie to trend w najbliższych latach, jako że recesja przyśpiesza zmiany w świecie kultur korporacyjnych, pozwalając pracownikom dostosować schemat pracy do preferencji, pozycji i życia osobistego. Pełen artykuł znajdziecie tu.

Z przyjemnością poznamy Twoją opinię

Skomentuj

Wystarczy 5 sekund aby być zawsze na bieżąco.

Zapisz się do naszego newslettera tutaj:

Informacje o najciekawszych artykułach i nowościach w świecie HR.





Dziękujemy za zapisanie do naszego newslettera. Od teraz będziesz na bieżąco ze światem HR.

Share This
HRstandard.pl
Login/Register access is temporary disabled
Compare items
  • Total (0)
Compare
0