Trener czy Menedżer Sprzedaży?

file331261312852Swoistym fenomenem stało się ostatnio nazywanie menedżerów zarządzających grupami sprzedażowymi – Trenerami.  Jak widać po ogłoszeniach rekrutacyjnych, firmy pozyskujące pracowników do pracy w sprzedaży, szczególnie bezpośredniej, mają duże problemy z zatrudnianiem nowych handlowców i ich menedżerów. Otrzymują mniej aplikacji, niż przedsiębiorstwa, które posiadają określone miejsce pracy, a według wewnętrznych badań samych zainteresowanych skuteczność w zatrudnieniu wynosi do 10%. 

Praca w sprzedaży do lekkich nie należy. Jest przez potencjalnych kandydatów kojarzona z wymogiem realizacji często nierealnych celów, a sprzedaż bezpośrednia z chodzeniem po domach, firmach, z nagabywaniem ludzi. Do tego typu pracy trzeba mieć nie tylko umiejętności – które można nabyć lub doskonalić – ale i predyspozycje. Oprócz komunikatywności i miłej osobowości pracownik i jego przełożony muszą lubić wchodzić w częste interakcje z innymi ludźmi, a wbrew pozorom dużo osób odczuwa dyskomfort przy nawiązywaniu kontaktów z nieznajomymi.

W związku z tym firmy zaczęły prześcigać się w wymyślaniu takich nazw stanowisk, które zapewnią spływ aplikacji poprzez przekierowanie uwagi na element edukacyjny, szkoleniowy.  I oto możemy przeczytać, że poszukiwany jest:

  • Szkoleniowiec grup sprzedażowych
  • Trener/Coach Grupy Konsultantów
  • Manager/Trener
  • Trener – Handlowiec

W treści ogłoszenia wszystko sprowadza się jednak do zrekrutowania pracowników i zbudowania zespołu/grupy sprzedażowej, organizacji pracy zespołu, wyznaczania i realizacji celów sprzedażowych, motywowania, szkolenia, koordynacji pracy i rozwoju, czyli bardzo szeroko pojętego zarządzania.

Czy to jest zakres obowiązków Menedżera, czy też Trenera lub Coacha?

Rozumiem, że w tym przypadku osoby rekrutujące liczą na to, że im więcej osób się zgłosi, tym większy będzie wybór i większa szansa na pozyskanie nowego pracownika. Patrząc jednak na ilość powtarzających się z jednej Firmy ogłoszeń mam wrażenie, że kandydaci dokładnie je czytają i nie dają się zwieść tytułami stanowisk.

Uważam więc, że ogłoszenia powinny być konstruowane zgodne z prawdą. Tylko wtedy otrzymamy CV od osób rzeczywiście zainteresowanych i w pełni świadomych. Z pewnością będzie ich mniej, ale będą to osoby już wyselekcjonowane, które łatwiej nam będzie zrekrutować i zatrudnić. Przy okazji Rekruterzy zaoszczędzą czas i pieniądze, gdyż nie będą przeprowadzali wielu nieefektywnych rozmów rekrutacyjnych z rozczarowanymi kandydatami. Dodatkowo firma, wystawiając takie ogłoszenia, stawia w mało wiarygodnym świetle i siebie, i docelowe stanowisko, zmniejszając przy okazji jego rangę.

Zamiast więc zamieszczać ogłoszenia rekrutacyjne z błędnie nazwanymi stanowiskami, zachęćmy po prostu do pracy w danym przedsiębiorstwie i przedstawmy przyszłym pracownikom korzyści wynikające ze współpracy z firmą. Przecież na sprzedaży stoi cała gospodarka naszego kraju i zawsze Handlowcy na wszystkich szczeblach kariery będą najbardziej poszukiwaną grupą pracowników.  Nie mylmy pojęć i nie zmieniajmy ich w Trenerów i Coachów !

 

autor: Ewa Janas

 

Z przyjemnością poznamy Twoją opinię

Skomentuj

Wystarczy 5 sekund aby być zawsze na bieżąco.

Zapisz się do naszego newslettera tutaj:

Informacje o najciekawszych artykułach i nowościach w świecie HR.





Dziękujemy za zapisanie do naszego newslettera. Od teraz będziesz na bieżąco ze światem HR.

Share This
HRstandard.pl
Login/Register access is temporary disabled
Compare items
  • Total (0)
Compare
0