Jak przekuć w sukces bezrobocie młodych?

Jak podaje GUS i Ministerstwo Pracy w Polsce 400 tys. osób, którzy nie ukończyli 24 lat pozostaje bez pracy. Ministerstwo ma przygotowane programy aktywizacji absolwentów na rynku pracy, ale może nimi objąć jedynie małą część potrzebujących wsparcia. Eksperci Grupy HRC są zdania, że rządowe programy to nie wszystko – młodzi powinni brać sprawy w swoje ręce i samodzielnie szukać intratnych posad. I robią to.


Sytuacja w Polsce mimo ciążącego nad naszym rynkiem pracy widma kryzysu nadal jest lepsza niż w wielu innych krajach Unii. Szacuje się, że w całej UE bez pracy pozostaje 5,5 mln osób do 24 roku życia.


Pilotażowy program Ministerstwa Pracy ma na początku objąć ok. 3 tys. bezrobotnych młodych. To nie wystarczy, ale MP może na ten cel rozdysponować kwotę 40 mln zł. Potrzeba przynajmniej dziesięć razy więcej.


Eksperci Grupy HRC zauważają, że są w Polsce miejsca, gdzie bezrobocie młodych sięga nawet 50 proc.!
Polską dziwną specyfiką jest fakt, że na podobnym obszarze geograficznym notujemy jednocześnie ogromne wskaźniki bezrobocia przy dużej liczbie ofert pracy. Tak jest właśnie na Śląsku. Np. w Wałbrzychu, gdzie wskaźnik ten jest rekordowo wysoki ze względu na wiele zamykanych kopalń i zakładów przemysłowych. Jednocześnie Śląsk to miejsce, gdzie powstaje rekordowa w Polsce liczba centrów usługowych, w których pracę najłatwiej znaleźć osobom przed trzydziestką.


Oczywiście, nie wszyscy mogą liczyć na zatrudnienie w takich miejscach. Liczy się wykształcenie i znajomość języków obcych. Jednakże fakt ten pokazuje wysokie rozwarstwienie oczekiwań, potrzeb, modelu edukacyjnego i możliwości rynku pracy. Z jednej strony duże ośrodki miejskie mogą zaoferować możliwość podjęcia pracy w centrach usług, jednocześnie maleje liczba ofert prac typowo fizycznych, produkcyjnych w mniejszych ośrodkach. Szacunki mówią, że centra usługowe dostarczą w przyszłym, roku kolejnych 15 tys. miejsc pracy, w szczególności skierowanych do absolwentów – twierdzi Waldemar Paturej  z Grupy HRC.


Rządowy program aktywizacji młodych to oczywiście cenna inicjatywa, ale ma dwie zasadnicze wady. Jak każdy projekt centralny wymaga ogromnych środków i nie gwarantuje końcowego sukcesu. Poza tym niejako konserwuje zastaną rzeczywistość – człowiek objęty programem może mieć poczucie, że państwo załatwi wszystko za niego: od szkolenia aż po znalezienie pracy.


Pamiętajmy jednak, że każde miejsce tego rodzaju generuje dodatkowe miejsca pracy związane z obsługą i logistyką. Setki osób pracujących w centrach usługowych trzeba przecież nakarmić, ktoś musi zająć się cateringiem, dowozem, remontami, zakładaniem lub naprawieniem sieci teleinformatycznych, prowadzeniem kawiarni czy kiosku z gazetami – Marcin Liwacz, kierownik projektów w Grupie HRC.


Wszystko to sprawia, że centrum usługowe to miejsce pracy nie tylko analityków finansowych, telemarketerów, ale także logistyków, kierowców, sprzedawców i pracowników fizycznych.


Eksperci Grupy HRC zwracają uwagę na fakt, że w Polsce istnieje już ponad 300 centrów świadczących usługi dla biznesu. Przede wszystkim godne zauważenie jest to, że powstały one w miejscach, gdzie jeszcze kilka lat temu istniały przysłowiowe ścierniska. Tam , gdzie kilka lat temu wiatr hulał po polu, dzisiaj tętni życie biznesowe. Warto zatem by poza organizowaniem centralnych, kosztownych programów rządowych zadbać o dostarczenie informacji i narzędzi osobom, które są w stanie wykorzystać szanse, które daje wolny rynek.


Źródło: Grupa HRC

Z przyjemnością poznamy Twoją opinię

Skomentuj

Wystarczy 5 sekund aby być zawsze na bieżąco.

Zapisz się do naszego newslettera tutaj:

Informacje o najciekawszych artykułach i nowościach w świecie HR.





Dziękujemy za zapisanie do naszego newslettera. Od teraz będziesz na bieżąco ze światem HR.

Share This
HRstandard.pl
Login/Register access is temporary disabled
Compare items
  • Total (0)
Compare
0