5 prostych sposobów na bycie flexipracodawcą

W czasach ciężkiego komunizmu mój tata (wszystkiego najlepszego!) w najlepsze studiował. Jeść musiał i na dodatek lubił, co niestety powodowało konieczność dorabiania po studencku. Wraz z kilkoma wesołymi kompanami otrzymał ofertę pracy fizycznej przy kopaniu dołów pod ogrodzenie (lub coś w tym stylu) dla komendy milicji.

Tzw. job descripton nie nastręczało studentom specjalnego problemu, bardziej warunki pracy. A były one następujące: pracę należy wykonać w okresie tygodnia za określoną kwotę. Nie mniej, nie więcej – tydzień czasu. Chłopcy podrapali się w głowę i postanowili spróbować negocjacji z komendantem, śmiało proponując mu rozwiązanie alternatywne – pracę wykonają w dwa dni, a on zapłaci im jak za tydzień. Komenda Milicji Obywatelskiej w Poznaniu w osobie komendanta nie tylko nie była tym zainteresowana, ale i uraczyła studentów dyskusją umoralniającą, wyzywając ich od elementu i innych takich. Student jednak nie jest w ciemię bity – chłopaki obrócili się na pięcie i postanowili szukać szczęścia u bardziej elastycznego pracodawcy.


 

Nie chcesz Drogi Pracodawco być betonem, który nie widzi potrzeb swoich ludzi? Nie interesuje Cię wizerunek podobny do opisywanej komendy milicji z czasów, kiedy rządziło hasło ‘czy się stoi, czy się leży 2 tysiące się należy’?

 

Nie od razu Rzym zbudowano. Metoda małych kroczków jest genialna i dla dużych i dla małych firm. Nie musisz Drogi Pracowawco likwidować biura i rezygnować z ukochanej kontroli pracowników. Ale niewielkim wysiłkiem możesz sprawić, że Twoja firma będzie flexi, twoi pracownicy szczęśliwsi i bardziej wydajni. Poniżej znajdziesz 5 sposobów na to, aby Twoja firma była flexi i zapisała się złotymi zgłoskami w annałach, na wsze czasy świadcząc o tym, że jak się chce, to można.

1. Wprowadź ruchomy czas rozpoczynania i kończenia pracy w firmie. Po kiego grzyba potrzebny Ci pracownik, który o 9 jeszcze śpi, a kumateks włącza się mu w okolicach południa? Na jaką cholerę każesz siedzieć do 17 człowiekowi, któremu źródełko dobrych pomysłów wysycha w okolicach 15? Pozwól ludziom pracować w ich ulubionych porach. Niech przychodzą w dowolnych godzinach (nawet o 5 rano), a wychodzą nawet o 24, jeśli taka ich wola. Jedyny haczyk: muszą być w pracy w godzinach 11-15, kiedy odbywają się spotkania i ważne wydarzenia w firmie. Gwarantuję, że nie stracisz, a możesz sporo zyskać.

2. Raz w tygodniu wprowadź telepracę. Możesz ogłosić konkretny dzień w tygodniu dniem zdalnym i wtedy zamknąć biuro na cztery spusty, oszczędzając nieco na kosztach energii i przyczyniając się do ochrony resztek terenów zielonych w Twoim mieście. Możesz również pozwolić pracownikom na wybór dowolnych dni, mając pewność, że zawsze większość ludzi będzie przy swoich biurkach.

3. Wprowadź pracę zadaniową i rozliczaj człowieku! Chcesz mieć efekty? To postaw jasno sprecyzowane cele i oczekuj twardych rezultatów. A to, jak Twoi ludzie do nich dochodzą pozostaw im samym i daj im odetchnąć od Twojej kontroli. Czy firma to karna kompania?



4. Wprowadź ułatwienia dla rodziców małych dzieci i zaproponuj im elastyczne godziny pracy. Nie muszę chyba tłumaczyć dlaczego ojcowie i matki potrzebują odrobiny elastyczności?

5. Oficjalnie wprowadź stanowiska mobilne, jeśli takie posiadasz. Niech np. handlowcy pracujący w terenie dostaną status flexi – będą musieli pojawiać się w firmie raz na jakiś czas, a ty nie będziesz zmuszony do organizowania dla nich odrębnych stanowisk pracy.

Z przyjemnością poznamy Twoją opinię

Skomentuj

Wystarczy 5 sekund aby być zawsze na bieżąco.

Zapisz się do naszego newslettera tutaj:

Informacje o najciekawszych artykułach i nowościach w świecie HR.





Dziękujemy za zapisanie do naszego newslettera. Od teraz będziesz na bieżąco ze światem HR.

Share This
HRstandard.pl
Login/Register access is temporary disabled
Compare items
  • Total (0)
Compare
0