Czy można być inteligentnym emocjonalnie przez Internet

Kiedy Daniel Goleman po raz pierwszy pisał o inteligencji emocjonalnej, nie było dużo badań ani koncepcji na ten temat. Dziś widać, że zarówno nauka jak i praktyka dotycząca inteligencji emocjonalnej, jest obecna w coraz większej liczbie instytucji. W lipcu tego roku odbędzie się pierwsza konferencja dotycząca EI, na której zostaną przedstawione najnowsze koncepcje, najlepsze praktyki i dylematy z tego zakresu.

 

 

 

Jednym z tematów, który zostanie prawdopodobnie poddany dyskusji, jest problem możliwości bycia inteligentnym emocjonalnie przez Internet.

 

 

 

Gdy rozmawiamy osobiście, nasz „umysł socjalny” monitoruje zachowania drugiej osoby. Ta część naszego umysłu mówi nam, co robić. To dlatego nasze interakcje są przeważnie gładkie, bezproblemowe. Jednak ta część naszego umysłu nie ma szans on line. Jeśli siedzimy przed monitorem lub smartfonem, nie mamy tych informacji, które są nam potrzebne – brak jest informacji niewerbalnej w komunikacji. Wszystko, co jest nam dostępne, to słowa. Jednak okazuje się, że jest pewna część naszego umysłu, która stwarza iluzję internetową dotyczącą sygnałów emocjonalnych – wydaje nam się, że przekazujemy emocje również dzięki mailom. Jednak tak nie jest. Co więcej, jest nawet negatywna skłonność w odbieraniu wiadomości. Gdy nadawca sądzi, że wysłał pozytywną emocjonalnie wiadomość, odbiorca odczyta ją jako neutralną, natomiast, gdy nadawca wysyła neutralną wiadomość, może ona być odebrana jako negatywna. Krótko mówiąc, odkryto negatywne skrzywienie odbioru emocji przez e- maile.

 

 

 

Jest jeszcze inny problem z komunikacją mailową. Gdy rozmawiamy osobiście, nasza inteligencja emocjonalna może powstrzymać nas przed komunikatem, który mógłby przynieść negatywne konsekwencje. Wysyłając wiadomość nie mamy tego hamulca. W rezultacie, gdy wiadomości są wysyłane w gniewie, czy pod wpływem innych negatywnych emocji, mogą urazić odbiorcę i przynieść wymierne szkody w relacjach z tą osobą.

 

 

 

Zatem, gdy jesteś zły lub sfrustrowany i napiszesz maila zastosuj się do poniższych rad (za Danielem Goldmanem) :

  • Zachowaj wiadomość nie wysłaną w „roboczych”
  • Weź 3 głębokie oddechy  i/lub zrób sobie coś do picia
  • Wróć do maila i wyobraź sobie, ze jesteś odbiorcą tej wiadomości
  • Oceń ją z tej perspektywy – czy jest w pozytywnym tonie?
  • Jeśli jest w negatywnym tonie – zmień ją
  • Przeczytaj jeszcze raz i jeśli teraz jest w porządku, to dopiero wyślij.

 

 

Tych kilka dodatkowych chwil na zastosowanie powyższych rad może zaoszczędzić Ci wiele zmartwień, kłopotów i czasu.

 

 

 

Z przyjemnością poznamy Twoją opinię

Skomentuj

Wystarczy 5 sekund aby być zawsze na bieżąco.

Zapisz się do naszego newslettera tutaj:

Informacje o najciekawszych artykułach i nowościach w świecie HR.





Dziękujemy za zapisanie do naszego newslettera. Od teraz będziesz na bieżąco ze światem HR.

Share This
HRstandard.pl
Login/Register access is temporary disabled