Upraszczaj:)

Brakuje Ci jednego z najcenniejszych dóbr – czasu? Uszczuplasz swoje poczucie szczęścia, biorąc sobie zbyt wiele na głowę? Już prawie padasz, ale biegniesz dalej, bo trzeba jeszcze to i tamto zrobić? Pośpiech to strata czasu.

Na skutek nadmiaru obowiązków w znaczącym stopniu ulega obniżeniu podstawowy komponent szczęścia, jakim jest czerpanie przyjemności z aktywność. Przyczyny narastającej presji czasu są różne. Co ważniejsze skutkiem jej jest to, że potencjalnie przyjemne zajęcia spostrzegamy jako przykrą konieczność. Gdy zmuszeni jesteśmy dzielić swój czas i uwagę między za dużą liczbę zajęć, wówczas zmniejsza się nasza zdolność do bycia obecnym, a wraz z nią zdolność do czerpania radości z tego, co robimy. Przegrzewa nam się procesor i system ulega zawieszeniu.

Wielu klientów z którymi pracuję (ba nawet ja sama od czasu do czasu) czuje się przytłoczona wszystkim, co mają do zrobienia. Presja czasu jest do pewnego stopnia odpowiedzialna za długotrwałe obniżenie nastroju.

Ogólnie rzecz biorąc, jesteśmy zanadto zajęci, wciskamy coraz więcej i więcej w w ograniczone zasoby czasowe i przez to nie jesteśmy w stanie delektować się potencjalnymi źródłami dającymi poczucie zadowolenia, przyjemności, szczęścia.

Do naszych wyborów życiowych nikt nie dołączył instrukcji obsługi, którą da się przestudiować i zastosować punkt po punkcie. Żyć oznacza podejmować ryzyko. Przed podjęciem działania nikt nie ma pewności, że nie popełni pomyłki i nikt nie może być z góry przekonany, że u kresu dnia będzie mógł uznać, że sprostał zadaniu, które przed sobą postawił. Nie istnieją niezawodne, absolutnie wiarygodne scenariusze postępowania typu „sukces gwarantowany albo zwrot pieniędzy”, a im ważniejsze dla nas i dla innych są nasze działania, tym bardziej niepewne (a właściwie niemożliwe do przewidzenia) okazują się ich skutki. Bieg życia, a także jego ostateczny cel i przeznaczenie są i pozostaną wyłącznie w naszych rękach. W dzisiejszych czasach każdy z nas jest artystą życia nie tylko z własnego wyboru, co z nadania losu.  A to znaczy, że powstrzymanie działania też jest formą działania.

Co zatem robić, by odzyskać utracone zadowolenie? Upraszczać. Zwolnić tempo. Aby wieść prostsze życie, przedkładając „mniej” nad „więcej” wcale nie trzeba rezygnować z sukcesów. Zajmij się więc dwoma, trzema sprawami a nie tysiącem. Naucz się wybierać. Świadomie wybierać na co przeznaczysz swoją energię.

Czas jest wyczerpywalnym dobrem. Zdecydowanie zbyt wiele spraw chce z niego dla siebie coś uszczknąć. Mnożenie zajęć, stres, wpływa na to, że pod wieloma względami czujemy się nieszczęśliwi i niezadowoleni. Jeżeli uprościsz swoje życie – wzmocnisz czerpanie przyjemności  i swoje zadowolenie. Dostatek czasu jest niezawodnym wyznacznikiem dobrostanu i dobrego samopoczucia, nie jest nim jednak dostatek materialny. Tak dowodzą różnego rodzaju badania. Dostatek czasu to poczucie, że ma się wystarczająco dużo czasu na zajęcia, które są dla nas ważne i z których czerpiemy poczucie sensu, na przemyślenia, na odpoczynek. Niedosyt czasu sprawia, że czujemy się ciągle zestresowani, zabiegani, przepracowani, spóźnieni…

Praca pod presją nie przynosi dobrych wyników. Kiedy kreatywność trzymana jest na muszce „czasu”, zazwyczaj pada trupem. Presja czasu może sprawiać, że pracujemy więcej i więcej potrafimy zrobić, a nawet  że potrafimy czuć się bardziej twórczy, to w rzeczywistości powoduje, że myślimy mniej kreatywnie. Zbyt ciężka praca na długą metę przynosi więcej szkody niż pożytku.

Presja czasu wywołuje frustrację, a gdy jesteśmy sfrustrowani albo gdy wypełniają nas inne negatywne emocje, nasze myślenie staje się ograniczone, mało kreatywne, szablonowe. Co więcej ludzie nie zdają sobie sprawy z tego stanu rzeczy i wydaje im się, że presja pobudza w nich kreatywność. Co ciekawe także, to tak zwany „kac pokompresyjny”. Polega on na tym, że obniżony na skutek presji czasu poziom kreatywności utrzymuje się jeszcze do kilku dni po ustąpieniu presji. Gdy więc usiłujemy zrobić za dużo naraz, wystawiamy na szwank własne możliwości rozwoju, zarówno w sferze dążenia do szczęścia jak i w sferze wymiernych sukcesów. Czasami mniej oznacza więcej.

Nawet jak poszczególne zajęcia, którym się oddajemy, potrafią, każde z osobna, sprawić nam przyjemność, to przy ich zbytnim nagromadzeniu przyjemność zanika. W zbyt dużych ilościach nawet najlepsze jedzenie nie smakuje. Ilość ma wpływ na jakość. Aby zostać koneserem własnego życia i w pełni cieszyć się jego bogactwem – zwolnij tempo. Zredukuj swoje zapracowanie. Znajdź i zrytualizuj czas, kiedy będziesz mógł całkowicie, z pełną uwagą poświęcić się temu co dla ciebie ważne i co sprawia ci przyjemność.

Popatrz na swoje życie:

–  Co możesz uprościć?

–  Z czego możesz zrezygnować?

–  Czy bierzesz na siebie obowiązki, których brać nie musisz?

–  Co możesz zrobić, by zmniejszyć liczbę narad/spotkań albo przynajmniej skrócić ich czas trwania?

Z przyjemnością poznamy Twoją opinię

Skomentuj

Wystarczy 5 sekund aby być zawsze na bieżąco.

Zapisz się do naszego newslettera tutaj:

Informacje o najciekawszych artykułach i nowościach w świecie HR.





Dziękujemy za zapisanie do naszego newslettera. Od teraz będziesz na bieżąco ze światem HR.

Share This
HRstandard.pl
Login/Register access is temporary disabled