Jak nie stresować się pracą…na urlopie

Wizja urlopu budzi w Tobie ambiwalentne uczucia? Wiesz, że masz trudności w odpoczywaniu? W czasie wolnym często sprawdzasz skrzynkę mailową i połączenia na telefonie służbowym? Boisz się, co stanie się w firmie podczas Twojej nieobecności? Obawiasz się, że po urlopie kolejny raz wrócisz tak samo zmęczony jak przed nim?

Jeśli na którekolwiek z pytań odpowiedziałeś twierdząco, zapraszam Cię do lektury poniższego tekstu. Znajdziesz w nim kilka wskazówek, jak rzeczywiście odpocząć na urlopie.

Odpowiedz sobie, czym jest dla Ciebie urlop

Zdefiniuj, czym jest dla Ciebie urlop? Co ma Ci dać? Jakie wartości pozwala Ci zrealizować i na ile są one dla Ciebie ważne? Może to być czas spędzony z rodziną, poczucie wolności, zadbanie o swoje zdrowie, kondycje fizyczną lub nadrobienie zaległości w lekturach. Daleko i blisko od codzienności. Jeśli świadomie znajdziesz sens swojego odpoczynku, będziesz mieć większą motywację, by z niego skorzystać.

Zrewiduj swoje przekonania

Nieumiejętność odpoczywania często ma swoje źródło w naszych przekonaniach. Zastanów się, czy naprawdę jesteś niezastąpiony? Czy nikt inny nie zrobi zadań za Ciebie na akceptowalnym poziomie? Czy akurat pod Twoją nieobecność stanie się coś strasznego lub ważnego? Ile razy coś takiego wydarzyło się istotnie w przeszłości? A może masz poczucie winy, że wcale nie zasługujesz na wypoczynek albo wierzysz w to, że wypoczywają tylko osoby leniwe i mało ambitne?

Przygotuj siebie i innych

Wyznacz priorytety – sprawy, które pod Twoją nieobecność muszą się wydarzyć i takie, które mogą poczekać. Jeśli martwisz się tym, że nie ma takich rzeczy, które możesz odłożyć, skonsultuj się z kimś z Twoich współpracowników. Osoby trzecie mające więcej dystansu często lepiej niż my sami potrafią zauważyć te zadania, bez których realizacji Twoja firma zapewne przetrwa. Zadbaj o przekazanie ważnych i pilnych zadań zastępującym Cię osobom tak, by obie strony miały poczucie, że wiedzą, co ma się w tym czasie wydarzyć. Powiadom najważniejszych klientów i współpracowników o swoim urlopie z dłuższym wyprzedzeniem, by również oni mogli przygotować się na Twoją nieobecność. Zakładam, że zwrotka w mailu (z informacją o zastępującej Cię osobie) i zaktualizowany o czas wolnego kalendarz to dla Ciebie nic nowego.

„…wsiąść do pociągu byle jakiego…”

Właśnie wychodzisz z firmy ostatniego dnia przed urlopem – oczywiście później niż inni, bo musisz trzy razy sprawdzić, czy wszystko zostawiasz w należytym porządku. Czujesz powiew wolności, a jednocześnie…ups! A co, jeśli jednak o czymś zapomniałem? Natrętne myli warto przerwać zdecydowanym działaniem – zajmij się tematami związanymi z tym, co będziesz robić na urlopie. Inne podejście, które wymaga nieco praktyki, to technika wywodząca się z medytacji – po prostu obserwuj myśli, które jak chmury pojawiają się w Twojej głowie i pozwól im odpłynąć.  Jeśli zaś dopada Cię stres – szybszy oddech, serce uderza jak szalone, masz negatywne myśli, dobrym rozwiązaniem może okazać się zwyczajny oddech przeponowy.

Ciesz się chwilą

Każdą chwilę urlopu warto poświęcić temu, na co rzeczywiście chcesz go przeznaczyć. Nieważne więc, czy wyjeżdżasz do Australii czy też będziesz pielić przydomowy ogródek. Znajdź w tym radość. Jest duża szansa, że jeśli urlop nie będzie wypełniony aktywnościami, które sprawiają Ci przyjemność, natrętne myśli o pracy szybko dopadną Cię w tej próżni. Nie planuj zbyt dużo. Nawet podczas zorganizowanej wyprawy pozostaw sobie przestrzeń na zmiany, eksperymenty a najlepiej na nicnierobienie. Nie pozwól, by urlop, jak praca, był głównie odhaczaniem kolejnych celów z listy.

Wyłącz się. Naprawdę

Wyłącz służbowy (a może też prywatny) telefon, nie sprawdzaj maila. Możesz pomyśleć „to tylko chwila, nic wielkiego się nie stanie”, a potem jeden mail wciąga Cię na godzinę-dwie powodując pobudzenie i negatywne emocje. Co jednak, jeśli perspektywa bycia „off” tak Cię przeraża, że bardziej rujnuje Ci urlop niż zerknięcie od czasu do czasu do skrzynki? Ustal sobie konkretny czas w ciągu dnia lub tygodnia, kiedy sprawdzasz/odsłuchujesz najważniejsze wiadomości wg tytułów lub adresatów. Powinna to być określona godzina i koniecznie zdefiniowany czas – poświęcasz ileś minut i ani jednej chwili więcej. Jeśli złamiesz tę zasadę, jesteś zgubiony. Zostaw za sobą nie tylko sprawy służbowe, lecz także codzienne obowiązki. Może warto też na chwilę odpocząć od kolegów z pracy i zrezygnować z przesyłania im swoich wakacyjnych zdjęć, gdy leżysz na plaży? Daj im za sobą zatęsknić!

Na powrotną chandrę

 Nie broń się, ona i tak nieuchronnie Cię dopadnie. I dobrze, bo jeśli u schyłku urlopu doświadczasz obniżonego nastroju, to pewnie faktycznie z niego korzystałeś. Jeśli jednak pojawia się poczucie beznadziei, straconego czasu, zmęczenie fizyczne, dojmujący smutek i niechęć do powrotu do pracy – uważaj. Mogą to być symptomy wypalenia zawodowego.

Jak sobie poradzić?

By poradzić sobie ze „zdrową” chandrą, zorganizuj sobie mały rytuał przejścia. Wieczorem przed pierwszym dniem pracy zrób dla siebie coś przyjemnego. Do pracy zabierz pamiątki dla kolegów, na przerwie wypij herbatę, którą kupiłeś w Indiach. Weź ze sobą jakiś przedmiot, który w najbliższych dniach będzie przypominał Ci radosne chwile spędzone na urlopie. Podziel się swoimi wrażeniami z innymi. Dobrą strategią bywa też powrót do pracy w środku lub pod koniec tygodnia roboczego. Zafundujesz sobie w ten sposób stosunkowo łagodny „rozruch”. Odważnym polecam pewien eksperyment: skasowanie wszystkich otrzymanych podczas urlopu maili bez adnotacji „ważne”, a następnie sprawdzenie, ile osób wróci do Was ze swoimi sprawami. Być może ten test pomoże Wam zrewidować niektóre przekonania z punktu numer 2.

Trzymam kciuki za Wasze urlopy!

A jakie Wy macie sposoby na spędzenie urlopu bez martwienia się o pracę? Dajcie znać.

Autor: Elżbieta Watemborska

Od kilku lat pracuje w działach personalnych, gdzie rekrutuje oraz wspiera biznes w doborze i rozwoju pracowników. Jest psychologiem, pracuje z klientami indywidualnymi jako coach i doradca zawodowy. Prowadzi również warsztaty rozwojowe dotyczące kompetencji miękkich i rynku pracy. Połączenie perspektyw specjalisty HR i doradcy zawodowego pozwala jej na bardziej efektywne wspieranie managerów w ramach organizacji oraz klientów indywidualnych, którzy chcą świadomie kształtować swoją ścieżkę kariery lub przygotowują się do poszukiwania zatrudnienia. Pracuje z osobami poszukującymi rozwoju, harmonii i równowagi w życiu oraz swojego miejsca na rynku pracy. Wierzy, że rozwój osobisty i satysfakcjonująca praca są fundamentalne dla naszego dobrostanu. Jej pasją jest praca z ludźmi i dla ludzi.

Więcej informacji o autorce: Laboratorium Możliwości Umysł & Ciało, LinkedIn

 

Z przyjemnością poznamy Twoją opinię

Skomentuj

Wystarczy 5 sekund aby być zawsze na bieżąco.

Zapisz się do naszego newslettera tutaj:

Informacje o najciekawszych artykułach i nowościach w świecie HR.





Dziękujemy za zapisanie do naszego newslettera. Od teraz będziesz na bieżąco ze światem HR.

Share This
HRstandard.pl
Login/Register access is temporary disabled