Czy talenty lubią korporacje?

Wydawałoby się, że praca w korporacjach to marzenie wielu ambitnych kandydatów. Jak się jednak okazuje charakterystyka pracy w korporacji nie jest dopasowana do każdego typu pracownika. I nic nie zmieniają w tym względzie szeroko rozbudowany pakiet świadczeń pozapłacowych, bonusów, służbowy samochód, czy telefon komórkowy. Talenty są wyczulone na rodzaj stosunków międzyludzkich panujących w firmie. Jeżeli pracodawca nie zagwarantuje możliwości rozwoju pracownika, ten szybko zacznie się rozglądać za innym. Co odpowiada za sceptycyzm korporacyjny najzdolniejszych?

Eric Jackson w artykule „Top Ten Reasons Why Large Companies Fail To Keep Their Best Talent” opublikowanym w magazynie Forbes twierdzi, że największe firmy świata tkwią w kryzysie. Podaje przykłady takich gigantów jak Yahoo, GE, Home Depot. Przyczyną kryzysu zaufania najzdolniejszych pracowników jest według niego brak stworzenia warunków sprzyjających innowacji, rozwojowi osobistemu, jak też pomocy przy realizacji ich prywatnych zainteresowań.

Zbyt duża biurokracja

Duże organizacje  mają często za bardzo rozwiniętą biurokrację. Zamyka ona drogę nowoczesnym pomysłom, innowacyjnym rozwiązaniom, ponieważ nie wpisują się one w  sztywne schematy rządzące w firmie. Najzdolniejsi pracownicy potrzebują przyjaznej, pełnej zrozumienia atmosfery sprzyjającej powstawaniu uczucia, że jest się kimś ważnym dla firmy.


Komunikacja i relacje międzyludzkie
Ważnym o ile nie ważniejszym czynnikiem wpływającym na ocenę pracy w korporacji są panujące w niej relacje między poszczególnymi pracownikami. Ważne jest też jak przebiega komunikacja między przełożonym, a podwładnym. Mające świadomość swojej wielkości talenty chcą, aby komunikacja nimi a kadrą zarządzającą była na jak najwyższym poziomie.

Korporacyjna realność wygląda niezbyt zachęcająco dla talenta. Dzieje się tak dlatego, że osoby decyzyjne w takiej firmie nie kładą wystarczającego nacisku na wytworzenie takiej kultury organizacyjnej, aby indywidualizm pracowników nie był uciszany. Kadra zarządzająca, czy wyższy szczebel menedżerski powinien zredefiniować swoją strategię dotyczącą zarządzania najlepszymi pracownikami. Są oni zobligowani na takim pokierowaniu podwładnych, by odczuli, że są cenni dla pracodawcy. Z pewnością korzyści z takiego obrotu rzeczy będą czerpały obie strony: zarówno pracownik, jak i menedżer.

Źródło: Eric Jackson, Forbes

1 komentarz
  1. Reply
    Małgorzata 12 stycznia 2012 at 15:24

    Treść artykułu można odnieść nie tylko do korporacji,ale też do każdej dużej firmy.W mojej firmie w centrali mówią jakie to ważne aby wyławiać i promować talenty,o preferowaniu rekrutacji wewnętrznej,etc. Na poziomie filii nie jest już tak różowo.Oficjalnie talenty są mile widziane a codzienność wygląda zgoła inaczej.To bardzo zniechęca do wychylania się z szeregu. Dużo zależy od lokalnego kierownictwa. Moim zdaniem większy nacisk powinno kłaść się na to żeby teoria była zgodna z praktyką.

    Skomentuj

    Share This
    HRstandard.pl
    Login/Register access is temporary disabled