Pracujflexi.pl - Aleksandra Klonowska-Szałek
Ostatnie wpisy na tym blogu:
Historia prawdziwa: jak zmienić zawód i być flexi?
Widzicie tego faceta, tam głęboko? To Gklong. A może Kglong, diabli wiedzą jaka jest właściwa wersja. Pisząc te słowa widzę jak przemyka ze swoim ultrabookiem po naszym “ośrodku”. Nazwijmy go Klong – będzie łatwiej.
A zatem Klong jest w naszym korporacyjnym języku dyrektorem zarządzającym hotelu Full Moon na wyspie Koh Mak w Tajlandii. Nie sądzę, żeby [...]
Na której fali popłyniesz w 2012? 5 propozycji
Trzy rzeczy, których nie powinniście robić w 2012 roku: pracować dla firmy, która nie szanuje swoich pracowników, respektować kulturę obecności w firmie i siedzieć na etacie, jeśli czujecie, że drzemie w Was duch przedsiębiorcy.Styczeń to genialny miesiąc z perspektywy człowieka dążącego do zmiany. Jak pokazują badania najczęściej chcemy schudnąć, zmienić pracę lub otworzyć własny biznes. [...]
Rok fleximamy i flexitaty
Światowe media pękają ostatnio w szwach od materiałów o mamach robiących biznes! Pojawiła się potrzeba nazwania tego dziwnego zjawiska i tych kobiet, które nierzadko pełne stresu robią biznes między pieluchą a przedszkolem. To mompreneurs – mamy przedsiębiorcze. Po naszemu: fleximamy robiące biznes. Co za cholera, zapyta niejeden pan pod pięćdziesiątkę, gdzie są faceci żywiciele? Część [...]
To oficjalne: Koniec epoki biura
To początek końca. Końca tradycyjnego biura. W niejednej firmie zapanowała konsternacja, szefowie betonowych firm z systemem 9-17 obgryzają paznokcie i nerwowo wpisują w Google słowo “innowacja”. Co to jest do cholery, jakie innowacje? Po grzyba jakieś konto na Facebooku i o co chodzi z tym całym flexi? Żarty się skończyły panie i panowie, pora na [...]
Powiedz mi co cię boli, a powiem ci co zmienić w pracy
Uwaga – będę uprawiać ekspozycję publiczną. Pracując na nieelastycznym etacie łapałam przeziębienia, żarłam co popadło w miejscach aktualnie dostępnych, regularnie dostarczałam organizmowi stresu i wszelkich paskudztw związanych z przesiadywaniem osiem godzin przy komputerze. Co do cholery – zapytałam siebie w sytuacji wyjątkowo okrutnego zapalenia ucha. No przecież tak się nie da funkcjonować! Wyobraziłam sobie siebie [...]
Czy Starbucks jeszcze jest flexi? I 5 rad dla kawiarnianych zombie
Pewna moja koleżanka ubiegając się o pracę flexi (wewnątrz stałego etatu) uparcie unikała określenia “praca z domu”. Pracodawcom kojarzy się to zdecydowanie źle, więc wolała dać do zrozumienia, że chodzi o pracę z innych miejsc niż dom. Miała rację. Poza tym sama uwielbiam pracę z kawiarni i polecam ją wszystkim, którzy mają społeczne braki za [...]
Wciąż mało o coworkingu
Napisała do mnie pewna dziennikarka w odpowiedzi na list o zaletach flexipracy, wskazując, że czasem lubi pracować w firmie: Pani Olu, myślę też sobie, że taka praca w miejscu pracy, skupiająca grupę ludzi, wcale nie jest zła. Przede wszystkim to dyscyplinuje, dopinguje, nie tylko stresuje. Mnie właśnie często brakuje czegoś takiego – jak wspólnego działania, [...]
Woooow, Google Hangouts i wtyczka Conceptboard dla flexi
Nie można po prostu rzucić szefowi, że od jutra pracujemy flexi i spłynąć w błogości w czeluść własnego domostwa. Szef w całej swojej mądrości obaczy bowiem niechętnie obraz waszej osoby rozwalonej na kanapie i pracującej w rytm przerw reklamowych podczas serialowego pasma powtórkowego w TVN. Jeśli podchodzicie do tematu poważnie – przygotujcie propozycję organizacji pracy [...]
Co 25 szef to psychopata! Czy Twój szef też?
Moja pierwsza przełożona mówiła do mnie per “kicia”, druga własną klatą broniła mnie i moją nienarodzoną córkę przed szajbniętą klientką, a w firmie numer trzy jeden z szefów werbalnym kopniakiem wywalił mnie w 5 miesiącu ciąży ze swojego gabinetu. Prawda jest taka, że na dwoje babka wróżyła: szef może być albo psychiczną łajzą, albo wspaniałym [...]
Jak wdrożyć flexi w firmie – 4 wskazówki
Sytuacja: szef zwolnił pracownika, bo ten punktualnie o 17.00 zamykał kramik i rozpływał się w niebycie. Pech chciał, że praca na jego stanowisku wymagała czasami poświęcenia kilku chwil około 18, a może nawet nieco później. Tyle, że pracownik nie odbierał telefonu (służbowego) i za chińskiego boga nie dało się z nim skontaktować. Rezultat łatwy do [...]

