Co blogerzy i youtuberzy mogą zrobić dla HR?

Blogi, kanały na YouTube, Instagramie czy Snapchacie. To właśnie tam rodzą się i działają nowi celebryci – influencerzy, w Polsce nazywani po prostu twórcami internetowymi. Marketerzy ich wartość docenili już parę lat temu. Nic dziwnego, szczególnie dla młodego pokolenia Millenialsów, czy generacji Z są oni dużo bardziej wartościowi niż znani ze szklanego ekranu celebryci. I choćby z tego powodu pamiętać powinni o nich również HR-owcy. Influencerzy mogą być bezcennym pośrednikiem pomiędzy marką pracodawcy, a młodymi kandydatami.

Największą wartością, ale też wyróżnikiem twórców internetowych są lojalne, budowane często latami społeczności odbiorców, których wokół siebie zebrali. Wiąże ich z nimi bardzo silna więź, wspólne przekonania, zainteresowania i język komunikacji. Ich strefa wpływu sięga jednak dużo dalej niż tylko w Internecie. Jak wynika z raportu „Rola blogerów i youtuberów we współczesnym świecie” prezentowanego przy okazji Blog Forum Gdańsk 2016 blogi i vlogi są drugim po forach internetowych źródłem wiedzy na temat produktów i usług, a ich czytelnicy śledzą je, aby się czegoś nauczyć (29,9%), poznawać trendy (29,1%), ale żeby wyrobić sobie opinię w danym temacie (21%) czy zdobyć wskazówki i specjalistyczną wiedzę (19,9%). Twórcy internetowi mają bardzo silne przełożenie na swoich odbiorców. Jak informuje serwis whitepress.pl, aż 72% czytających blogi przyznaje, że są one dla nich pierwszym źródłem informacji, a 53% deklaruje, że kupiło pod ich wpływem jakiś produkt lub usługę.

O popularności twórców internetowych wśród kandydatów niech świadczy choćby fakt, że na jednym z największych ogólnopolskich targów pracy Absolvent Talent Days (w tym roku wśród gości znaleźli się m.in. Włodek Markowicz, Łukasz Jakóbiak czy Shiny Syl) są oni prelegentami i moderatorami dyskusji, często bardziej obleganymi niż przedstawiciele działów HR.

Employer branding z influencerami?

Skoro więc największe marki decydują się na współpracę w obszarze kampanii wizerunkowych, edukacyjnych czy sprzedażowych, dlaczego nie wykorzystać twórców do budowy marki pracodawcy? Są już pierwsze dowody na to, że na blogach czy kanałach na YouTube jest dla employer brandingu miejsce.

1. Pokaż jak wygląda praca w Twojej firmie

Przykładem takiej aktywności jest współpraca Google z Rafałem Masnym, autorem kanału „To już jutro” na Youtube, który swoich widzów zabrał do siedziby firmy. Taka zakulisowa wizyta to zawsze dobry pomysł na pokazanie, jak naprawdę wygląda praca w danej organizacji. A w stołecznym biurze Google atrakcji nie brakuje.

2. Zaproś do aktualnie trwające rekrutacji

Współpraca z twórcami internetowymi to rozwiązanie dla każdego, nawet konsultingowego giganta jakim jest EY. Zresztą firma jest już doświadczona w obszarze influencer marketingu. W zeszłym roku wspólnie z Jackiem Gadzinowskim zrealizowali „Wjazd na chatę”, a właściwie na biuro firmy. Tym razem youtuber z kamerą sprawdził jak wygląda praca audytora w EY Polska.

3. Edukuj o pracy w nietypowej branży

O pracy w branży modowej wspólnie z Ryfką, autorką Szafy Sztywniary edukuje LPP Polska. Blogerka opisuje nie tylko charakterystykę pracy w branży modowej, ale też szczegółowo przeprowadza czytelników przez rekrutację na stanowisko projektanta w LPP. Z mojej strony plus za otwartość i bezpośredni kontakt do osoby odpowiedzialnej za rekrutację w dziale HR firmy.

O czym pamiętać?

Decydują się włączyć do strategii employer brandingowej elementy influencer marketingu należy pamiętać o kilku elementach:

  • AUTENTYCZNOŚĆ – to dziś, w erze fake news największa wartość w sieci. Każda firma decydująca się na dialog z infuencerami (i ich odbiorcami) musi być gotowa na pełną transparentność i … ewentualną krytykę.
  • MÓWIENIE JĘZYKIEM ODBIORCÓW – firma nie powinna narzucać blogerowi czy youtuberowi swojego, korporacyjnego języka. To właśnie jego styl komunikacji i jego sposób narracji powinien być dla pracodawcy największą wartością.
  • OTWARTOŚĆ NA POMYSŁY DRUGIEJ STRONY – decydując się na współpracę z influencerem warto otworzyć głowę na jego propozycje i rekomendacje. To w końcu on najlepiej zna swoich czytelników czy widzów i potrafi wskazać, które tematy będą dla nich najbardziej wartościowe oraz jak najlepiej je pokazać.
  • INNOWACYJNE NARZĘDZIA – w swoich działaniach nie trzeba ograniczać się dziś tylko do posta na blogu czy filmu na YouTube. Za influencerami stoją dziś bowiem ogromne kanały w social media – na Facebooku, Instagramie czy Snapchacie i tam również mogą pokazywać markę pracodawcy. Z pomocą przyjdą transmisje live, chaty czy cykliczne sesje zdjęciowe.

Autor: Maja Gojtowska – wierzy, że firmy powinny traktować swoich pracowników przynajmniej tak dobrze, jak klientów. Ekspert w zakresie PR i komunikacji wewnętrznej z 8-letnim doświadczeniem zdobytym w międzynarodowych organizacjach i agencjach public relations. Specjalizuje się w employer brandingu i komunikacji w obszarze rekrutacji i HR. O skutecznym budowaniu wizerunku pisze na stronie www.gojtowska.com.

1 komentarz
  1. […] Blogi, kanały na YouTube, Instagramie czy Snapchacie. To właśnie tam rodzą się i działają nowi celebryci – influencerzy, w Polsce nazywani po prostu twórcami internetowymi. Marketerzy ich wartość docenili już parę lat temu. Nic dziwnego, szczególnie dla młodego pokolenia Millenialsów, czy generacji Z są oni dużo bardziej wartościowi niż znani ze szklanego ekranu celebryci. I choćby z tego powodu pamiętać powinni o nich również HR-owcy. Influencerzy mogą być bezcennym pośrednikiem pomiędzy marką pracodawcy, a młodymi kandydatami. Maja Gojtowska w kilku słowach na HRstandard. […]

    Skomentuj

    HRstandard.pl
    HRstandard.pl
    Login/Register access is temporary disabled