Life’s too short for a bad job, czyli o kampanii employer branding’owej

Najpierw masa, później rzeźba – tymi słowami najkrócej można określić kampanię employer brandigową „Life’s too short for a bad job“. Uwierzcie, z małym budżetem da się zrobić naprawdę wiele!

Działania EB-owe są jak ćwiczenia na siłowni. Najpierw trzeba zbudować masę, czyli zadbać o to, co jest w środku organizacji, a potem pracować nad rzeźbą – ułożyć tak, by móc pochwalić się tym światu. Przynajmniej w sferze pobożnych życzeń tak to wygląda, bo w realu bywa różnie…. Nie zawsze podejmuje się działania w odpowiedniej kolejności. W końcu nie zaczyna od rzeźby, gdy jeszcze nie ma się odpowiedniej masy! Wówczas efekty są mniej spektakularne.

Terra Group – co to właściwie za miejsce?

Terra Group zrekrutowała mnie, choć wcale nie szukała człowieka od EB, a ja wcale nie myślałam o zmianie pracy. Tak, brzmi to dość przewrotnie, ale często takie historie mają happy end. Zobaczyłam baner na hotelu w centrum miasta, który głosił: życie jest za krótkie na kiepską pracę. Zajrzałam na promowaną stronę i wiedziałam już, że to miejsce jest dla mnie. Na stronie terra.today zachwyciłam się:

– estetyką,

– zdjęciami ludzi i ich pasji, bo szybko zrozumiałam, że jestem do nich podobna i poczułam się częścią grupy, zanim jeszcze dołączyłam do zespołu,

– opisami – lekkimi, zabawnymi, bezbłędnymi.

Dociekliwość kazała mi poszukać więcej informacji o tej firmie. Chciałam wiedzieć, czym właściwie się zajmuje. Znalazłam stronę główną, a w niej urzekła mnie otwartość wizerunkowa – Terra nie ukrywała, kim są jej pracownicy. Pomyślałam, że właściciele firmy muszą być bardzo przekonani o lojalności zespołu i oferować im coś wyjątkowo angażującego, skoro nie boją się head hunterów.

Chciałam poznać twórców tego projektu, nie tyle licząc na pracę, ile współpracę i wymianę doświadczeń. Strona głosiła jednak, że:

Nie szukamy ideałów, bo sami tacy nie jesteśmy, jednak lubimy otaczać się ludźmi, którzy kochają to, co robią, dając z siebie 101% swoich możliwości. Czyżbyśmy opisali właśnie Ciebie? Jeśli kreatywność to Twoje drugie imię, niestraszne Ci trudne wyzwania, a ambitne zadania przysparzają Ci szybszego bicia serca – to właśnie na Ciebie czekamy!

Wtedy poczułam, że jednak całkiem miło byłoby spróbować tam swoich sił. Nie znalazłam co prawda skierowanej do mnie oferty, a mimo to wysłałam spontaniczne gratulacje, dopytując o szczegóły projektu i zostawiając namiar na siebie. Po kilkunastu dniach oczekiwania przyszło zaproszenie na kawę.

To była najdziwniejsza rozmowa, jaką odbyłam. Nie miałam pojęcia, o jakim stanowisku rozmawiamy, ale miałam za zadanie przekonać siedzącego naprzeciwko szefa marketingu, że chce ze mną pracować. Najwyraźniej mu podołałam, bo zostałam zatrudniona jako employer branding manager.

Byłam urzeczona wspaniałą kampanią, którą zrobili. Przemówiła do mnie samodzielność, brak zaangażowania zewnętrznej agencji. Strona karierowa i wszystko, co się na niej znalazło jest efektem pracy zespołu i własną realizacją. Wow! Budżet wyniósł raptem kilka tysięcy złotych, a jednak strona zdobyła wyróżnienie w konkursie EB Stars 2016 i w EB Kreator 2016, konkurując z naprawdę zaszczytnym, zdecydowanie większym i bogatszym gronem.

Firma najpierw robi rzeźbę…

Kampania „Life’s too short for a bad job” jest do dziś kontynuowana. Naprawdę wierzymy w to hasło. Szef w kółko powtarza, że jeśli komuś odechce się chodzić do pracy, to koniecznie musi ją zmienić, bo w firmie nie można być za karę – nikt w końcu na tym nie korzysta.

Komunikację wspieramy kanałami social media, na których pokazujemy naszą kulturę. Może uznacie, że to wstyd, ale nie mamy jednej spójnej strategii rozwoju komunikacji na tych kanałach, akcje nie idą na nich linearnie, w zasadzie nie prowadzimy na nich nawet żadnej promocji. Nasza polityka jest zupełnie odmienna, korzystamy z różnorodności kanałów, czasem treści nam się pokrywają, czasem nie… Jednak okazuje się to plusem małego budżetu, nie minusem.

Trudno pokazać pracę na każdym stanowisku, bo często rekrutujemy na takie, które dopiero powstały. Poza tym wielkość firmy sprawia, że chcąc pokazać pracę na każdym stanowisku, trzeba by zaangażować każdego pracownika w prowadzenie kanałów social media. Dlatego pokazujemy to, co łączy nas wszystkich, niezależnie od zajmowanego stanowiska: kultura Terra Group. Klimat pracy w tej firmie.

Zerknijcie np. na nasz Instagram. Używając #weareterragroup pokazujemy różne przejawy naszej kultury w codziennej pracy:

– lubimy świętować, a powodów ku temu jest sporo,

– lubimy żartować,

– jesteśmy łasuchami,

– nie podchodzimy do życia zbyt poważnie.

O tym samym mówimy na FB, choć w bardziej rozbudowanej formie, dołączając np. fotorelacje z wydarzeń.

Nagrywamy też filmy wykorzystywane w różnych kanałach, sami zobaczcie jakie:

Terra Group chillout

Terra Group wysyła dobre życzenia

Terra Group świętuje jubileusz

Terra Group świętuje urodziny

Terra Group organizuje sesję fotograficzną – to film produktowy, poświęcony jednej z naszych 11 marek. Ten making off poza produktami pokazuje też zespół i jego pracę.

Mamy mały budżet, którego prawie wcale nie inwestujemy w kanały social media. Te, na których mamy konto, nie mają jednej strategii rozwoju: najpierw czujemy ich puls, a później zgodnie z nim działamy, na każdym nieco inaczej. Za to znamy dobrze cel działań: ktokolwiek spotka Terra Group, myśli „chcę tu pracować” i aplikuje – nieważne jak. Może się do nas zgłosić z Facebooka, z Instagrama, z aplikacji na stronie terra.today, ze strony terra-pl.eu, z ogłoszenia o pracę umieszczonego na jednej ze stron… Nie odsyłamy na siłę do konkretnego formularza i robimy to celowo: by uprościć drogę kandydata do firmy.

Ogłoszenie o pracę – mistrzostwo w formie

Piękną rzeźbą firmową, którą najłatwiej można dostrzec, jest ogłoszenie o pracę. Szczerze? Nie mamy jednej formatki, tylko „terra styl”. Brzmi mniej więcej tak:

Office manager

Władca Faktur i Drużyny Terry

Jeden, by wszystkimi dokumentami rządzić; jeden, by wszystkie zagubione faktury odnaleźć; jeden, by wszystkie cukierki zgromadzić i z firmą je związać. Office manager. Daj się namówić, bądź naszym sssssskarbem…

Oferujemy:

● udział w wielu ciekawych projektach i międzynarodowych eventach,

● możliwość zdobycia cennych doświadczeń i rozwinięcia swoich kompetencji (zarówno zawodowych, jak i prywatnych) dzięki realizacji odpowiedzialnych zadań,

● pracę w zgranym zespole,

● komfortowe miejsce pracy w sercu miasta,

● elastyczny czas pracy,

● zatrudnienie w oparciu o preferowany typ umowy.

Zadania:

● powierzamy Ci opiekę nad procesami dystrybucji materiałów marketingowych,

● zapewniasz prawidłowy obieg korespondencji i dokumentów w firmie, prowadzisz skrupulatnie dziennik korespondencji – zarówno tej przychodzącej jak i wychodzącej,

● dbasz o firmową flotę – bez Ciebie nasze auta nie pojadą: weryfikujesz stan techniczny i formalny aut, ogarniasz delegacje,

● współpracujesz z zewnętrznymi dostawcami oraz partnerami firmy, dlatego zgłosimy się do Ciebie gdy:

 – w lodówce znajdziemy światło lub przyjaciół z innej grupy organizmów,

 – ekspres do kawy zacznie wydawać dziwne dźwięki,

 – na bramce w siłowni stwierdzą, że nasza karta nie działa,

–  długopisy się wypiszą, ołówki złamią, a biały papier będzie tylko w toalecie,

– zaczniemy suszyć liście z Bonsai z nadzieją, że sprawdzą się w roli herbaty lub kawy,

 – inne, różniste.

● to Ty budujesz wizerunek firmy, odpowiadasz za nietuzinkowe, ale profesjonalne przywitanie każdej osoby, która pojawia się w biurze (pamiętaj o kawie, herbacie, wodzie… ktoś chce sok z gumi-jagód – zrób go! Reguła pierwszych 5 sekund działa tylko raz i tylko Ty możesz wpłynąć na jej sukces),

● ogarniasz nasze eventy – firmowe „zaplanowane spontany”, integracyjne i zewnętrzne akcje promujące nasze marki lub całą firmę są Twoją działką.

Oczekujemy:

● kluczem Twojego sukcesu jest uśmiech – nie zapominaj o nim! Lubimy pozytywną atmosferę i wesołych ludzi,

● musisz być osobą dobrze zorganizowaną, skrupulatną i odpowiedzialną by zostać Władcą Faktur,

● zadanie opanowania Drużyny Terry wykonasz dzięki umiejętnościom, które pomogą ogarnąć twórczy chaos. Jakie masz kompetencje by niemożliwie stało się możliwe?

● potrafisz przywitać i porozmawiać z zagranicznymi gośćmi? Tym lepiej!

● masz maturę – to bardzo dobrze. Jeszcze lepiej, jeśli jesteś po studiach,

● lubimy nietuzinkowe rozwiązania. Kreatywność będzie Twoim atutem.

Na to ogłoszenie dostaliśmy najwięcej odpowiedzi. Wśród standardowych tekstów kierowanych do sekretarek i asystentek, bardzo się wyróżniliśmy. Jedna z aplikujących osób odpowiedziała nam nawet… wierszem!

Warto wspomnieć, że kampanię wsparliśmy jeszcze:

– wywiadem w “Gazety Wyborczej” poświęconym pracy i dialogowi między pracownikami a pracodawcami,

– programem „Marsz na staż” skierowanym do studentów neofilologii, którego celem jest kształcenie przyszłych handlowców i rozpoznanie talentów (terra.today → prraktyki).

Czas na masę

EB nie zrobi się skutecznie bez dobrego, ułożonego HR-u, nie da się bez niego zorganizować kampanii. Mając mało do wydania, dużo trzeba zainwestować w środku organizacji: zadbać o fundamenty czy, już bardziej odnosząc się do tytułowej metafory, myśleć o masie, w której później będzie można rzeźbić.

Pierwszy dzień pracy w Terra Gorup był najgorszym pierwszym dniem w pracy, jaki przeżyłam w życiu. To były najbardziej zawiedzione oczekiwania nowego pracownika. Nikt nie wiedział, co ma ze mną zrobić. Proces wdrożenia leżał i błagał o ratunek. Światełkiem w tunelu był bardzo dobry poradnik dla nowo zatrudnionych pracowników ze szczegółowo wypisanymi markami, grupami ich odbiorców, schematem organizacyjnym, historią firmy oraz ze zdjęciami, imionami, numerami telefonów i funkcjami poszczególnych pracowników firmy. Bardzo pomocny na wstępie! Moment, w którym stałam się pozostawionym samemu sobie pracownikiem, którego motywacja spadła na łeb na szyję, wywołał we mnie ważną refleksję: pierwszy dzień ma kluczowe znaczenie, a samo w sobie wdrożenie rozpoczyna się PRZED przyjściem do pracy.

Dziś mamy już sprawnie funkcjonujący proces wdrożeniowy, który zakłada kontakt z nowymi pracownikami już na etapie oczekiwania: to my wychodzimy z inicjatywą kontaktu, by nowa osoba miała okazję rozwiać swoje wątpliwości, które naturalnie się pojawiają w okresie zmiany pracy. Przesyłamy do nich zdjęcia, motywujące cytaty czy co wpadnie nam do głowy – nie mamy standardu takiej wiadomości, dla każdego coś innego.

Zespół Terra Group to zbiór wyjątkowo silnych i nietuzinkowych osobowości. Nie są to osoby, które szybko tolerują nowo przyjętych, bo podchodzą do nich z dystansem, który przez „Nowych”  odbierany jest najczęściej negatywnie. Zmiana nawyków jest długim procesem. Zaczęliśmy od zmian na etapie rekrutacji, do której angażujemy członków zespołu, dając im większą decyzyjność w zakresie tego, z kim przyjdzie im pracować.

Zmieniliśmy też nieco formę rekrutacji, czyniąc z niej bardziej ustrukturyzowaną rozmowę, by rzetelniej móc oceniać kandydatów. Wciąż jednak szukamy perełek i osobowości, a kreatywność jest dla nas bardzo ważną cechą, dlatego wprowadziliśmy do rekrutacji grę. Używamy kostek Story Cubes, by poznać historię kandydata. Rewelacyjnie nam się to sprawdza: dowiadujemy się rzeczy, których z normalnej rozmowy nie bylibyśmy w stanie wywnioskować, obserwujemy, jak człowiek pracuje pod presją czasu i stresu oraz sprawdzamy jego kreatywność.

To, co dzieje się obecnie wewnątrz organizacji, jest preludium, zapowiedzią kolejnych kroków. Mądry, dobrze ułożony HR ma ogromne znaczenie dla sukcesu organizacji, dlatego tak ważne jest, by zacząć właśnie od niego. EB nie da się zrobić bez poukładanych i sprawnych procesów HR-owych. W końcu HR robi się dla ludzi: ścieżki karier w organizacji, zarządzanie talentami, systemy oceny pracowników, system wynagradzania i premiowania – to bardzo ważne elementy, bez których żadna organizacja nie będzie postrzegana jako dbająca o pracownika, dająca pole do rozwoju. Nawet z największymi talentami wśród pracowników nie zdziała się wiele, bo nasze perełki uciekną tam, gdzie rozwiną skrzydła.

W Terze czeka jeszcze sporo pracy. Naszym celem jest takie działanie, by pracownicy byli ambasadorami firmy na rynku pracy. To najtrudniejsze działanie EB-owe, ale też najskuteczniejsze. Powinno być priorytetem, szczególnie tam, gdzie jest mały budżet i nie można sobie pozwolić na jego marnotrawienie. Zatem teraz, gdy już popracowaliśmy nad rzeźbą, robimy masę. Później znów będziemy pracować nad rzeźbą, która mam nadzieję – ponownie zachwyci.

Pamiętajcie: life’s too short for a bad job!

A jeśli chcecie więcej przeczytać o fundamentach w działaniach eb-owych, zapraszam na bloga: JAZGOT


Autor: Aleksandra Niewiadowska, jazgot.info – Employer Branding Manager Terra Group

1 komentarz
  1. Reply
    IMHO 10 marca 2017 at 11:35

    Life’s too short for a low paid job

    Skomentuj

    HRstandard.pl
    HRstandard.pl
    Login/Register access is temporary disabled